Blog

Jak sprzedawać kursy online? Od opisu oferty do pierwszego naboru

Zespół Skoolsy ·

Masz program, nagrane lekcje i materiały. Teraz trzeba sprawić, żeby osoby, którym kurs może pomóc, dowiedziały się o nim, zrozumiały, co dostaną, i zdecydowały się na zakup. Sprzedaż kursu online to osobny etap pracy, który warto zaplanować równie starannie jak program.

Jeśli kurs jest dopiero w przygotowaniu, zacznij od poradnika jak stworzyć kurs online. Ten artykuł zakłada, że wiesz już, czego uczysz i dla kogo.

Po co sprzedawać kurs online?

Zanim zajmiesz się ceną i promocją, warto nazwać, co chcesz osiągnąć. Od tego zależy, jak zaplanujesz kurs i jego sprzedaż.

Przychód, który nie zależy wyłącznie od liczby godzin. Zabieg w salonie czy szkolenie na miejscu wymagają Twojej obecności za każdym razem. Kurs online przygotowujesz raz, a potem możesz sprzedawać go wielu osobom. Nadal wymaga pracy: odpowiadania na pytania, aktualizacji i promocji. Każda kolejna sprzedaż nie oznacza jednak kolejnej godziny przy stanowisku.

Kursantki spoza Twojego miasta. Na szkolenie stacjonarne przyjadą głównie osoby z okolicy. Kurs online kupi osoba z drugiego końca Polski, która zna Cię z Instagrama, ale nie może przyjechać.

Uzupełnienie szkoleń stacjonarnych. Teorię i przygotowanie możesz przenieść do kursu online, a na zajęciach na miejscu skupić się na praktyce. Uczestniczki przychodzą lepiej przygotowane, a Ty nie powtarzasz tych samych podstaw na każdej edycji.

Oferta dla osób na różnych etapach. Nie każda osoba jest gotowa zapłacić za pełne szkolenie stacjonarne. Dla jednych kurs online będzie pierwszym krokiem, dla innych powtórką po zajęciach.

Pozycja ekspertki. Uporządkowany kurs pokazuje, że potrafisz nie tylko wykonać zabieg, ale też nauczyć go innych. To może zwiększyć zaufanie także do Twoich pozostałych usług.

Nikt nie zagwarantuje Ci sprzedaży kursu. Zależy ona od zainteresowania tematem, jakości oferty, Twoich odbiorczyń i regularnej promocji. Ten poradnik pokazuje, jak zwiększyć szanse, ale nie obiecuje konkretnych wyników.

Opisz efekt, nie liczbę lekcji

Kursantka nie kupuje „12 lekcji wideo”. Kupuje umiejętność albo rozwiązanie problemu. Opis oferty zacznij od zdania: „Po kursie potrafisz…”.

Porównaj dwa hipotetyczne opisy:

  • „Kurs stylizacji brwi — 12 lekcji, 4 godziny materiału, certyfikat.”
  • „Po kursie samodzielnie wykonasz mapowanie i koloryzację brwi na modelce, a swoją pracę sprawdzisz według checklisty z kursu.”

Z drugiego opisu od razu wiadomo, czy kurs odpowiada na potrzebę kupującej. Liczbę lekcji i czas nagrań podaj niżej, jako szczegóły.

Napisz też wprost, dla kogo kurs nie jest. Osoba z kilkuletnim doświadczeniem nie powinna kupić kursu dla początkujących z poczuciem, że został źle opisany.

Jak wycenić kurs online?

Nie ma jednej właściwej ceny. Pomocne są trzy punkty odniesienia:

  1. Wartość efektu dla kursantki. Jeśli kurs pozwala wprowadzić nową usługę do oferty salonu, kursantka może ocenić, po ilu zabiegach zwróci się jej inwestycja.
  2. Porównanie z alternatywami. Szkolenie stacjonarne z tego samego tematu wymaga dojazdu, noclegu i wolnego dnia. Kurs online może być tańszy, ale nie daje korekty na żywo. Opisz tę różnicę uczciwie.
  3. Zakres Twojego wsparcia. Kurs do samodzielnej nauki to inny produkt niż kurs ze sprawdzaniem prac czy konsultacją. Wsparcie zajmuje Twój czas, więc powinno być uwzględnione w cenie.

Uwzględnij koszty: opłaty platformy i operatora płatności, podatki, narzędzia, czas na obsługę pytań. Policz, ile kursów musisz sprzedać, żeby pokryć czas włożony w przygotowanie. Jeśli wynik jest nierealny, zmień cenę, zakres albo plan promocji.

Pierwsza cena nie musi być ostateczna. Możesz zacząć od niższej ceny dla pierwszego naboru i podnieść ją po zebraniu opinii. Informuj o tym jasno i nie obiecuj, że cena „nigdy się nie powtórzy”, jeśli nie masz takiego zamiaru.

Przygotuj stronę sprzedażową

Strona kursu odpowiada na pytania, które kursantka zadałaby Ci w wiadomości:

  • co umiem po kursie;
  • dla kogo jest i jakie wymagania trzeba spełnić;
  • program: moduły i lekcje;
  • jak wygląda nauka: wideo, materiały do pobrania, zadania, quizy;
  • czy jest kontakt z prowadzącą i w jakiej formie;
  • jak długo mam dostęp;
  • ile to kosztuje i jak mogę zapłacić;
  • kto prowadzi kurs.

Dodaj fragment kursu: zwiastun, jedną bezpłatną lekcję albo zrzuty materiałów. Opinie publikuj tylko prawdziwe i za zgodą autorek. Przed pierwszym naborem lepiej pokazać swoje prace i fragment lekcji niż wymyślone recenzje.

Zacznij od osób, które już Cię znają

Pierwsze zakupy najczęściej przychodzą od osób, które już Cię obserwują, były na Twoich szkoleniach albo pytały o naukę. Zanim zaczniesz płacić za reklamy:

  • przygotuj listę oczekujących i zbieraj zapisy kilka tygodni przed startem sprzedaży;
  • napisz do byłych kursantek stacjonarnych — kurs online może być dla nich powtórką lub kolejnym poziomem;
  • pokaż fragmenty przygotowań w relacjach, żeby odbiorczynie wiedziały, że kurs powstaje;
  • zaproś na bezpłatny webinar lub transmisję z omówieniem jednego tematu.

Lista oczekujących da Ci też sygnał, czy temat interesuje odbiorczynie. Jak ją zebrać, opisujemy w poradniku jak zrobić landing page na zapisy.

Zaplanuj nabór, a nie tylko publikację

Zakup kursu, który „po prostu jest w sprzedaży”, łatwo odłożyć na później. Nabór z wyznaczonym początkiem i końcem pomaga podjąć decyzję. Przykładowy plan:

  1. Dwa–trzy tygodnie przed startem: treści o problemie, który rozwiązuje kurs, i zapisy na listę.
  2. Otwarcie sprzedaży: wiadomość do listy, post i relacje z linkiem do strony kursu.
  3. W trakcie naboru: odpowiedzi na pytania, fragmenty lekcji, przypomnienie o terminie.
  4. Ostatni dzień: jedno przypomnienie bez przesadnej presji.

Jeśli w trakcie naboru dajesz rabat, ustal jego zasady z wyprzedzeniem i trzymaj się ich. Cała droga od pierwszego kontaktu do zakupu to lejek sprzedażowy. Piszemy o nim w artykule lejek sprzedażowy: co to jest i jak go zbudować.

Zadbaj o kursantki po zakupie

Kursantka, która od pierwszego dnia wie, od czego zacząć, częściej kończy kurs. Zaplanuj wiadomość powitalną i pierwszą lekcję, którą da się wykonać od razu. Odpowiadaj na pytania w ustalonym czasie i zbieraj uwagi do kolejnej wersji kursu.

Po zakończeniu kursu poproś o opinię. Pytaj o konkretne rzeczy: co pomogło, czego zabrakło, czy efekt odpowiada opisowi. Takie odpowiedzi pomogą poprawić zarówno kurs, jak i opis oferty.

Sprzedaż kursów w Skoolsy

W Skoolsy kurs ma własną stronę z programem, ceną i przyciskiem zakupu. Kursantka płaci kartą, BLIK-iem lub przez Przelewy24 i od razu dostaje dostęp do lekcji. Możesz dodać materiały do pobrania, quizy i zadania ze zdjęciem, ustawić dostęp na określony czas i tworzyć kody rabatowe na czas naboru. Obok kursów w tej samej szkole sprzedasz e-booki i kursy stacjonarne.

Opłaty platformy opisuje cennik. Jeśli chcesz oszacować, ile może przynieść sprzedaż Twojej wiedzy, skorzystaj z kalkulatora.

Zobacz stronę kursu oczami kupującej. Otwórz demo Skoolsy — bez zakładania konta.